Równo tydzień temu Maciek Sodkiewicz w kuluarach Kolosów opowiadał portalowi WP.pl czym dla niego jest obecność na tym największym w Polsce (i chyba również w Europie) wydarzeniu podróżniczym.
Ale uchylił tez rąbka tajemnicy co do naszych planów na przyszłość – bo mniej lub bardziej szalone pomysły zdecydowanie już się wykluwają
Jedno jest pewne – do domu się nam nie spieszy!
Całą rozmowę z Maćkiem obejrzycie na stronie WP. pl:

Ostatni weekend był świętem Podróżników – odbyły się 


Już za chwileczkę, już za momencik… w Gdyni rozpocznie się wielkie święto podróżników, eksploratorów, alpinistów, żeglarzy – i wszystkich tych, którym nie po drodze jest na utartych szlakach – czyli Kolosy za rok 2025!









Znacie to uczucie, kiedy coś niby działa ale podświadomie czujecie, że jest jakoś nie tak. Tak było z naszym wiatromierzem. Niby pokazywał siłę i kierunek wiatru. Coś mi jednak nie pasowało. Nie potrafiłem jednoznacznie powiedzieć co, ale miałem jakieś przeczucie. Na Kodiaku pracy przed sezonem było tyle, że nie było nawet czasu zastanawiać się co. Przyszedł jeden z wiosennych sztormów i pokrył świat strugami deszczu padającymi poziomo. Siedziałem w sterówce ciesząc się, że nie muszę wystawiać głowy na zewnątrz. Nagle poczułem uderzenie sztormowego wiatru w burtę. Cumy napięły się i zatrzeszczały. Kadłub Tizzie przechylił się delikatnie. Zaciekawiony ile wieje spojrzałem na wskaźnik…i dostrzegłem, że wieje z zawietrznej. A to ciekawostka…












