Zima 2026

Uciec przez zimą 2026

Listopad, grudzień, styczeń – to bez wątpienia najciemniejsze, najzimniejsze i najbardziej depresyjne miesiące w kalendarzu naszej części świata. Ale… stop!Przecież Inatiz jesienią 2026 będzie w zupełnie innym miejscu – na słonecznym wybrzeżu Kalifornii. A stamtąd tylko jeden skok i można na dobre uciec przez zimą – najpierw do Meksyku, a potem na Morze Karaibskie.

Choć nie są to lodowe krainy – ale kiedyś należą nam się wakacje, prawda? 😉

Baja California – akwarium świata

Oceany i morza oblewające Półwysep Baja California w północno-zachodnim Meksyku to jeden z najbardziej różnorodnych ekosystemów morskich na naszej planecie. Dzięki połączeniu wód Oceanu Spokojnego z ciepłymi, bogatymi w składniki odżywcze wodami Zatoki Kalifornijskiej, region przyciąga ogromną liczbę gatunków morskich zwierząt — od mikroskopijnych planktonów po największe zwierzęta żyjące na Ziemi. Oceanograf Jacques Cousteau nazwał Zatokę Kalifornijską „akwarium świata”- i jest to niezwykle trafne określenie tej turkusowej zatoki! Rafy koralowe i ławice ryb tworzą krajobraz pełen ruchu, siły i pierwotnego piękna. Nad taflą wody często widać fontanny wydychanego powietrza, a pod powierzchnią przesuwają się cienie ogromnych ciał, przypominając, że człowiek jest tu jedynie gościem w świecie rządzonym od milionów lat przez ocean

Największymi mieszkańcami wód Baja California są wieloryby. Każdego roku jesienią płyną z „arktycznych pastwisk” morza Beringa by w osłoniętych, ciepłych zwodach zatoki mogły przyjść na świat ich młode. Wieloryby szare są ciekawskie i często podpływają bardzo blisko łodzi. Pojawia się też majestatyczny płetwal błękitny, największe zwierzę świata. A nad wodę wyskakują humbaki, nasi dobrzy znajomi z Alaski.

Ale morski zwierzyniec w Zatoce Kalifornijskiej to nie tylko wieloryby: Stada delfinów sprawiając wrażenie, jakby to był ich plac zabaw. Po głębszej wodzie babcie-orki prowadzą swoje rodziny budząc popłoch wśród wszystkiego, co pływa. W głębinach mieszkają potężne rekiny – zarówno spokojne filtratory, jak i te szybkie, drapieżne gatunki… Niczym podwodne ptaki nad rafami koralowymi szybują ogromne płaszczki.

Zatem wybierając się na Baja California nie można zapomnieć o masce z fajką i płetwach!

Kanał Panamski

Kanał Panamski jest jednym z tych osiągnięć człowieka, które – mimo upływu czasu – wzbudzają podziw. Ten sztuczny kanał przecinający przesmyk Panamy, od ponad stu lat jest morskimi wrotami Atlantykiem a Pacyfikiem. Zanim został zbudowany, statki musiały żeglować wokół Ameryki Południowej – przez burzliwe wody wokół Przylądka Horn – lub zdradliwy labirynt Cieśniny Magellana. Wydłużało to podróż o miesiące, czyniąc z niej niebezpieczną loterię. Dlatego o budowie Kanału Panamskiego rozmawiano już w XIX wieku, i choć projekt francuski się nie powiódł, na początku XX w. pałeczkę przejęły Stany Zjednoczone – i kanał został otwarty w 1914 roku, stając się jednym z najważniejszych dzieł inżynieryjnych XX wieku.

Technicznie Kanał Panamski to nie tylko wykopana droga wodna o długości około 82 kilometrów, ale przede wszystkim skomplikowany system śluz i sztucznych jezior, który pozwala przenieść statki ponad lądem rozdzielającym oceany. Zresztą „kanał” w sensie dosłownym jest stosunkowo krótki – ponad połowę dystansu między oceanami przebywa się żeglując po wodach jeziora Gatún, sztucznego zbiornika powstałego dzięki tamie na rzece Chagres. Trzy śluzy na wejściu od strony Atlantyku wynoszą statki na wysokość jeziora (około 26 m n.p.m.), a kolejne śluzy po stronie Pacyfiku obniżają z powrotem do poziomu oceanu.

Śluzy zbudowano jako monumentalne konstrukcje złożone z ogromnych komór, z których ma około 300 metrów długości i ponad 30 metrów szerokości. Aby zoptymalizowac ruch przez śluzy Kanału panamskiego powstała klasa statków dopasowanych do nich wielkością – tzw. Panamax. Jednak rozwój transpportu morskiego i zwiększenie rozmiarów statków sprawiły, że Panama stała się – dosłownie – wąskim gardłe. Dlatego w latach 2007-2016 zbudowano nowy, szerszy zestaw śluz, który umożliwił przepływ jeszcze większych statków.

Rocznie przez Kanał Panamski przechodzi średnio 13-14 tysięcy statków. Statki czekają często w kolejce na swoją kolej. Dla kontenerowców pokonanie kanału to kilka-kilkanaście godzin oczekiwania i może 10 godzin drogi przez sam Kanał. Inaczej sprawa ma się z jachtami, które (jako wolniejsze) są postrzegane raczej jako kanalowe zawalidrogi. Zarządcy Kanału przeprawiają je zatem we flotyllach, raz na kilka-kilkanaście dni – tak żeby żeglarze w jak najmniejszym stopniu zaburzali światowy obieg towarów 😉

Perły Morza Karaibskiego

Archipelag San Blas to jedno miejsc, które wciąż wymyka się masowej turystyce i zachowały aurę sprzed dekad. U karaibskich wybrzeży Panamy leży ponad 300 niewielkich wysp, z których wiele to ledwie pasy białego piasku porośnięte palmami. Nie ma tu hoteli czy nawet dróg, a krajobraz pozostaje niemal nietknięty. Wyspy zamieszkują ludy Kuna, które zachowali autonomię i tradycyjny styl życia.

San Blas zachwyca także podwodnym światem. Rafy koralowe otaczające wyspy są łatwo dostępne, co czyni to miejsce idealnym do snorklowania. Kolorowe ryby, ławice barakud i spokojnie sunące płaszczki tworzą spektakl, który można obejrzeć bez specjalistycznego sprzętu. Plaże są tu niemal puste, a cisza przerywana jedynie szumem fal i szelestem palm.

Zupełnie inny charakter mają Islas Perlas, czyli Archipelag Pereł, położony na wodach Pacyfiku, niedaleko miasta Panama. Choć również składa się z dziesiątek wysp, atmosfera jest tu bardziej zróżnicowana. Część wysp pozostaje dzika i niemal bezludna, inne zaś są siane rezydencjami i ekskluzywnymi hotelami. Największa z nich, Isla del Rey, oferuje szerokie plaże, pagórkowate wnętrze i ślady dawnej historii związanej z połowem pereł, od których archipelag wziął swoją nazwę.

W rytm Reggae

Czemu Jamajka? Bo wciąż na ulicy słychać tu reggae! Rytmy muzyki – żywej, dźwięcznej i głęboko zakorzenionej w historii wspólnoty płyną z domów, barów i ulicznych głośników, tworząc nieustanne tło codziennego życia. Muzyka nie jest tu atrakcją turystyczną, lecz naturalnym językiem wyrażania emocji i opowieści. Studia nagraniowe w Kingston, stolicy Jamajki, tylko próbowały uchwycić ten rytm. Ale prawdziwe dźwięki da się usłyszeć dopiero w kontekście codziennego życia Jamajczyków

To tam życie toczy się powoli, w rytmie wyznaczanym przez słońce, niespieszne, przyjazne rozmowy ze znajomymi i nieznajomymi – i wspólne posiłki. Bo kuchnia wyspy jest elementem jej tożsamości i odbiciem historii: wymieszanych wpływów Afryki, Europy i Karaibów. Posiłki są tu rytuałem, tradycyjne dania przygotowywane są często na ulicy, na oczach wszystkich, a dym z grilla miesza się z zapachem przypraw. Jedzenie bywa pikantne, intensywne i pełne charakteru – tak jak sama wyspa. Wspólne biesiadowanie, zwłaszcza podczas lokalnych świąt i festynów, staje się okazją do spotkań, muzyki i tańca, które trwają do późnej nocy. Coś nam się wydaje, ze poczujemy się na Jamajce – u siebie 🙂

Jacht

Niedzwiedzia 3
W rejs wyruszymy na pokładzie naszej Inatiz. Nasza stalowa dziewczyna udowodniła w 2022 roku, że niestraszne jej żeglowanie po pełnych lodu wodach Arktyki czy sztormowym jesiennym Atlantyku. Zbudowana z myślą o dalekich wyprawach na każdym kroku odwdzięcza się za staranność, z jaką przemyślany został każdy szczegół jej konstrukcji – zapewniając załodze maksimum bezpieczeństwa i komfortu.
  • Ponad 16m długości i blisko 5 m szerokości zapewnia ogromną przestrzeń życiową dla ledwie 9 osobowej załogi – i bez trudu pozwala zabrać wszystko, co tylko może być potrzebne w dalekiej wyprawie
  • Bardzo mocny kadłub zbudowany z 6mm blachy ze wzmocnieniami na linii wodnej, dodatkowo wzmocniony systemem 5 grodzi wodoszczelnych
  • Kompleksowe ocieplenie kadłuba i 3 niezależne systemy ogrzewana zapewnią komfortową temperaturę wewnątrz jachtu w każdych warunkach
  • 2000 litrów paliwa i 1500 litrów wody zapewniają autonomię na długie tygodnie. A do tego jest odsalarka, więc zawsze możemy wyprodukować więcej wody 😉
  • Zamknięta sterówka z w pełni funkcjonalnym stanowiskiem sterowym zapewnia bezpieczeństwo i komfort wachtom w każdych warunkach
  • Zdublowany radar, dwa niezależne chartplottery, zestaw echosond – gwarantuję bezpieczeństwo
  • Mocny silnik i duża uciągowa śruba pozwalają śmiało stawić czoła przeciwnej fali
  • Hydrauliczna winda kotwiczna pozwoli sprawnie rzucić i podnieść kotwicę ilekroć tylko będzie to potrzebne
  • Zabierzemy ze sobą ponton z silnikiem (oraz drugi zapasowy), dzięki czemu będziemy mogli schodzić na ląd w odludnych miejscach – zawsze mając plan B dostania się na jacht
  • We wnętrzu jachtu znajdziecie miejsca dla 9 osób, 2 łazienki oraz w pełni wyposażony kambuz wraz z lodówką, zamrażarką oraz piekarnikiem i opiekaczem
  • Tak, na jachcie jest kominek.

Jak? Gdzie? Kiedy?

Niespieszną włóczęgę po wodach Inside Passage wzdłuż wybrzeży Kolumbii Brytyjskiej planujemy na okres od połowy maja do sierpnia 2026r.
Będziemy żeglować oczywiście na pokładzie naszej pomarańczowej Inatiz, która najbliższą zimę spędzi w jednej z niewielkich, zacisznych marin w okolicach Vancouver. Potem przez całą późną wiosnę i lato będziemy kręcić się między Vancouver (lub bezpośrednimi okolicami) a Prince Rupert (tuż pod granicą z Alaską). Dzięki temu unikniemy strasznie drogich biletów lotniczych oraz ograniczymy biurokrację (Kanadyjczycy mają bardzo życzliwy stosunek do żeglarzy i nie wymagają od nich posiadania wiz).

Niedzwiedzia 3

ETAP 1

Ucieczka na południe!
Termin: 19 października – 8 listopada 2026 (20dni)
Trasa: San Francisco (USA) – San Diego – Meksyk – La Paz (Meksyk)
Kapitan: Maciej Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 2

Błękitne wody Baja California
Termin: 8 listopada – 22 listopada 2026 (14 dni)
Trasa: La Paz – Bahia California – La Paz (Meksyk)
Kapitan: Maciej Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 3

Ku plażom Acapulco
Termin: 22 listopada – 7 grudnia 2026 (15 dni)
Trasa: La Paz – Acapulco (Meksyk)
Kapitan: Maciej Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 4

Raj na kursie!
Termin: 7 grudnia – 22 grudnia 2026 (15 dni)
Trasa: Acapulco (Meksyk) – Costa Rica (Kostaryka)
Kapitan: Maciej Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 5

Ostatni zakręt Pacyfiku
Termin: 22 grudnia 2026 – 6 stycznia 2027 (15 dni)
Trasa: Costa Rica – Panama
Kapitan: Maciek Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 6

Którędy na Atlantyk?
Termin: 6 stycznia – 27 stycznia 2027 (21 dni)
Trasa: Panama – Kanał Panamski – Colon (San Blas) (Panama)
Kapitan: Maciek Sodkiewicz

Dołącz do załogi

Niedzwiedzia 3

ETAP 7

Karaiby w rytmie reggea
Termin: 27 stycznia 2027 – 10 lutego 2027 (14 dni)
Trasa: Colon na San Bias (Panama) – Jamaica 
Kapitan: Maciej Sodkiewicz

Dołącz do załogi